Et[n]os. Wpływ łowickiej sztuki ludowej na współczesne projektowanie

Et[n]os. Wpływ łowickiej sztuki ludowej na współczesne projektowanie

Gdzie: Centrum Festiwalowe, Art_Inkubator, Tymienieckiego 3, C2
Kurator: Zofia Biernacka
Organizator: Galeria Browarna

Na plakacie z czasów PRL-u, reklamującym środek piorący, unoszą się zielone, żółte, pomarańczowe i różowe bańki, układające się w łowicki pasiak. Praczka w fartuszku to perfekcyjna pani domu, która wybrała solidny polski produkt – mydło Jeleń. Tadeusz Gronowski, autor plakatu, doskonale wiedział co robi – wszak przedmioty odwołujące się w warstwie wizualnej do sztuki ludowej są postrzegane jako tradycyjne, naturalne i przede wszystkim – nasze. Dobre, bo polskie. Sztuka ludowa od kilku lat jest skrzynią wianną bez dna dla projektantów, artystów i producentów. Zjawisko to stało się na tyle powszechne, że zyskało osobną nazwę – etnodesign, oznaczający raczej pomysł miasta na wieś, niż wsi na samą siebie. W pewnym sensie, moda na ludowość ocaliła tradycyjne rękodzieło, znajdując nowych odbiorców… w mieście. Nowocześni mieszczanie coraz rzadziej wstydzą się swoich korzeni, wręcz przeciwnie: chętnie otaczają się przedmiotami odziedziczonymi po babci ze wsi, albo takimi, które są ich bardziej lub mniej udaną imitacją. Szczególnie często sięga się po inspiracje z Łowicza i okolic: sztuka łowicka opuściła skanseny, muzea etnograficzne, coraz częściej widywana jest na międzynarodowych targach, wybiegach, półkach sklepowych, a nawet w powietrzu czy na męskich łydkach w postaci tatuażu. Czy jednak każdy gadżet, w którym widoczne jest odwołanie do sztuki łowickiej, można nazwać etnodesignem? Czy masowo produkowane, plastikowe okulary i magnesy na lodówkę z motywem wycinanki, możemy traktować na równi z projektami, które czerpią ze sztuki łowickiej jedynie na prawach cytatu, nadając im nową jakość i wartość?

Wystawą „Et[n]os. Wpływ łowickiej sztuki ludowej na współczesne projektowanie” chcemy pokazać aktualną twórczość z regionu łowickiego, jej potencjał w promocji miasta i mnogość interpretacji. Dzięki uprzejmości świetnych polskich projektantów i artystów mamy szansę udowodnić, że etnodesign nie polega jedynie na wykorzystaniu kolorów, motywów i materiałów zbliżonych do tradycyjnego rękodzieła, ale sprowadza się do świadomości formy i pracy z nią. Ta nierozerwalność poszukiwania głębszych wartości (etos) i tradycyjnych znaczeń (etno) splotła nam się w nazwie wystawy – et[n]os. Obok gamy barwnej, wzorów, tworzywa i formy, ważny jest kontekst, a ten nadają okrągłe urodziny miasta Łowicz, przypadające w czasie trwania wystawy.

>
>